wtorek, 19 listopada 2013

[613] http://szalone-moje-zycie.blogspot.com/

Adres bloga: Szalone moje życie
Autorka: Oliwia Motyka
Oceniający: Gnome

1. Pierwsze wrażenie i ramki

Przez pewien czas zastanawiałem się nad tym, czy napisać odmowę oceny Twojego bloga. Szczerze powiedziawszy, na początku potraktowałem go dość powierzchownie (jak to zresztą bywa przy pierwszych wrażeniach) i założyłem odgórnie, że ten blog poświęcisz tylko i wyłącznie modzie, na której się nie znam, której nie lubię i której wystrzegam się jak ognia. Po przewertowaniu starych postów odkryłem jednak, że moda to tylko jeden z tematów pojawiających się na Twoim blogu. I tak oto odmowy nie ma, jest za to ocena. Po prostu odpuszczę sobie tę część Twojego bloga, o której nie wykrzesałbym ani słowa. 
Na pierwszy rzut oka mogę założyć, że prowadzisz blog z dbałością i w sposób uporządkowany. Nie ma zbędnego "syfu" w postaci kompletnie bezsensownych gadżetów typu "nakarm rybkę" czy "godzina" (tak jakby nikt nie miał podanej godziny na pasku startowym). Brakuje za to jednego z najważniejszych dodatków, a mianowicie "archiwum", który jest niezbędny przy dłuższym przesiadywaniu na blogu. O zakładkach czy podstronach mowy nie ma, ale w przypadku pamiętnika nie jest to chyba zbyt konieczne. Podchodzisz do kwestii akcesoriów dość minimalistycznie, ale przecież piękno tkwi w prostocie. 
Pierwszy raz w swojej krótkiej karierze oceniającego mam do czynienia z pamiętnikiem, dlatego i dla mnie jest to coś nowego, ale też i lekko emocjonalnego. Nie wiem więc, co takiego mogę jeszcze napisać na starcie. Pamiętnik to pamiętnik - to się rozumie samo przez się. Żadnego cytatu na belce się po pamiętnikach nie oczekuje, podobnie jest z tytułem, dlatego moje pierwsze wrażenie jest jak najbardziej dobre.


4,5/5
8/10

2. Grafika

Jak wspomniałem w poprzednim punkcie, szablon na blogu jest bardzo minimalistyczny, jednak nie działa to negatywnie w odbiorze. Kolory na blogu są bardzo delikatne i pasują do siebie (bynajmniej nie ma niczego złego w połączeniu bladego różu z bielą, prawda?) Czcionka nie bije po oczach pomimo tego, że jest czarna. Zwrócę za to uwagę na niewyjustowany tekst. Ponadto mam zastrzeżenia co do napisu na belce. "Oliwia Blog" brzmi trochę nie po polsku, nie uważasz? O wiele lepiej wyglądałby "Blog Oliwii".
Zastanawiają mnie te ptaszki nad nagłówkiem (a może to jest nagłówek?). W każdym razie ładnie odznaczają się na tle bloga i nie psują jakoś ogólnego efektu. 

8,5/10

3. Treść

Przechodzimy do najważniejszej części oceny, czyli do treści. I tutaj trochę poskaczę po blogu i wybiorę te posty, o których będę umiał się jako tako wypowiedzieć.

Amazing.

Nie potrafię zrozumieć mody na tytuły postów napisane w języku angielskim. Równie dobrze mogłabyś to nazwać "Cudownie," i przesłanie byłoby takie samo. Nie zamierzam Cię jednak zbytnio za to karać, to jest mój problem, który muszę przetrawić.
Pierwsze zdanie ("Przepraszam, że wczoraj nic nie napisałam.") daje do zrozumienia, że dodajesz posty systematycznie (i faktycznie, sprawdzałem daty), co dobrze świadczy nie tyle o Twoim pisaniu, a bardziej o prowadzeniu bloga. 
Ten post szczególnie się niczym nie wyróżnia, dlatego nie będę specjalnie czegoś omawiać. Rzuciła mi się na oczy dość spora ilość emotikonów, z którymi nie można przesadzać ("buźki" znajdują się w prawie wszystkich zdaniach). Poza tym dość dziwnie konstruujesz zdania, łącząc ze sobą równoważnik z normalnym zdaniem z orzeczeniem. Tekstu jest trochę mało w porównaniu do zdjęć pod nim. 

L.O.V.E.

Ten post pod względem treści jest zdecydowanie krótszy od swojego poprzednika. Wydaje mi się, że można go uznać trochę za takiego zapychacza dziur między datami publikacji. Ot, dzisiaj niczego nie pisałem, to popiszę sobie trochę o niczym... To zdanie o przyjaciołach brzmi jak jakiś zarzut w ich stronę. Moja rada na następne wakacje: jeżdżenie rowerem to doskonałe spożytkowanie czasu w czasie wakacyjnej nudy. Obojętnie czy samotnie, czy z przyjaciółmi, czy z rodziną. 

Burn.

Tym razem tekstu jest jeszcze mniej niż w omawianych przeze mnie wcześniej postach. Z jednej strony dobrze, bo nie mam zbyt dużo roboty, z drugiej natomiast źle, bo w ten sposób się nie rozwijasz pod kątem pisania. 
Tytuł nie jest adekwatny do treści - wydaje mi się, że po prostu wybrałaś sobie pierwsze lepsze ładnie brzmiące słówko. Obrazek przedstawiający grę można uznać za taki zapychacz miejsca - ot, żeby tylko post był dłuższy. 
Odnośnie wypadu do kina - dziwi mnie trochę takie wyjście w ciemno. Kiedy ja już wybiorę się do kina, zwykle kilka dni wcześniej obieram sobie film, na który chcę iść. No chyba że nie podałaś tytułu specjalnie...

Gdynia

W tym poście zwróciłem uwagę na równoważniki zdań, którymi zastępujesz porządne zdania. Poza tym jestem przekonany, że z tego wyjazdu można by wycisnąć znacznie więcej tekstu. Trochę podeszłaś do tego jak z wpisem "Burn.", czyli tak by coś napisać. Mogę nawet stwierdzić, że trochę z przymusu, a nie z czystej chęci (przynajmniej ja tak to odebrałem). Na przykład mogłaś się znacznie bardziej rozwinąć o zwiedzaniu oceanarium.
Zdjęcia natomiast są bardzo ładne - widzę, że w Gdyni pogoda dopisywała (ach, tęsknię za ciepłem i bezchmurnym, niebieściutkim niebem).

Przyjaciele

Jest to najdłuższy wpis pod względem treści z omawianych przeze mnie postów. Problem w tym, że nie Ty go napisałaś, a zrobiła to Twoja siostra (kurczę, gdyby moje rodzeństwo dobrało mi się do bloga, po prostu ustrzeliłbym jak ptactwo...) Na początek radze, byś zaraz po przeczytaniu oceny poprawiła rozmiar i czcionkę na jednakową, bo takie zlepki wyglądają dość pokracznie. Ten post nie jest tylko suchym sprawozdaniem z całego dnia, dlatego ponownie żałuję, że to nie Ty jesteś jego autorką. Tekst skłonił mnie do krótkich refleksji, ale naprawdę krótkich, bo Twoja siostra nie wspomniała o niczym, co jakoś by mnie zaskoczyło lub skłoniło do głębszych i intensywniejszych przemyśleń. Niemniej jednak fajnie jest czytać posty o czymś i pomimo lania wody, wezmę ten wpis pod uwagę przy wystawianiu punktów. Aha, prawie bym zapomniał - brakuje mi podpisu pod wpisem, jako że nie jest on Twój. 

Good.

Tym razem znowu mam do czynienia z dłuższym postem, jednak podobnie jak z "Gdynią" mogłaś się jeszcze bardziej rozpisać - uwierz mi, trochę więcej tekstu nie zniechęci Twoich czytelników (zwłaszcza tych obserwujących Twój blog) od lektury. 

coś przypominające ogromny kamień.

Tym "cosiem" jest ogromny kamień ze zdjęcia, tak? No. W każdym razie znasz już odpowiedź. 

Gdy zaczęło nam się nudzić,siostrzyczka wyprostowała mi włosy i je cudownie splotła. 

W takim razie nie nudziłaś się tylko Ty, twoja koleżanka natomiast nudziła się nadal.

Mcennedy American Way: Rice Snaps

Pisanie o płatkach śniadaniowych, nie! wróć!, prażonym ryżu jest trochę dziwne, ale równie dziwne jest to, że ten temat na post odbieram dosyć pozytywnie. Zwykle drażnią mnie  bezsensowne posty, ale na Twoją korzyść działa to, że mało kto słyszał o prażonym ryżu (no dobra, ja nie słyszałem!). Faktycznie, w Polsce mało takich intrygujących produktów spożywczych, ale tego się można po naszym kraju spodziewać. 

Te genialne kartonowe pudełka, mało takich w Polsce. Szybko sycą, więc jemy ich mniej,dzięki czemu starczają na dłużej.

Wychodzi na to, że jadłaś kartonowe pudełka. Zapewne nie o to Ci chodziło...

Karwieńskie Błoto Drugie.

Ten post pobił długością wpis Twojej siostry, co oczywiście odbieram jako coś pozytywnego. Zauważyłem także, że szczegółowo opisałaś cały dzień, co również działa na plus. Sprawozdanie z dnia jest naprawdę ciekawe, nie oszczędzałaś w słowach, zamieściłaś również zabawne komentarze - tak właśnie powinny wyglądać Twoje posty na blogu. Tego od Ciebie oczekiwałem,  klikając na link do Twojego bloga i mam nadzieję, że takich postów będzie znacznie więcej. 
Poza tym to pierwsze zdjęcie jest po prostu nieziemskie!

Rowery.

Pomimo mniejszej długości, ten post należy do moich ulubionych. Nie ma w nim typowego opisu dnia, pozwalasz sobie na refleksje, które są niezwykle ciekawe. Wpis ten uznaję za najbardziej sensowny z wszystkich omawianych przeze mnie postów. 
No i te zdjęcia...naprawdę piękne. 

Podsumowując: Twój język nie wyróżnia się żadnym wyszukanym słownictwem ani wymyślnymi sformułowaniami, ale to chyba dobrze, ponieważ warto przypomnieć o tym, że przecież swój blog kierujesz głównie do rówieśników. Martwi mnie trochę monotonność postów oraz to, że niczym specjalnym się nie wyróżniają spośród innych postów na podobnych blogach. Brakuje też emocji! Warto jest czasem dołączyć swoje przemyślenia, refleksje czy chociażby ulubione cytaty lub fragmenty książek/ poezji. To sprawi, że Twój blog nie będzie po prostu jednym z wielu pamiętników internetowych. 
Myślę, że ten blog sprawia najwięcej przyjemności Tobie, bo możesz się zwierzyć osobie postronnej, a to z pewnością jest oczyszczające. Mam nadzieję, że moje porady jakoś do Ciebie przemówią, bo widzę, że prowadzisz bloga z pasją. 
Na chwilę obecną daję:

25/40

4. Poprawność

Amazing.

 Otóż wczoraj razem z tatą i bratem, pojechaliśmy do parku w Wejherowie. 
Usuń przecinek.

Gdy przyszedł na nas czas, wsialiśmy do auta i pojechaliśmy do kina ;) 
Nie wiem jak wy, ale ja do auta wsiadam. Poza tym emotikona nie można potraktować jako kropki. 

Był to pierwszy prawdziwie udany dzień, w te wakacje.
Kolejny przecinek do usunięcia.

L.O.V.E.

W sobotę po kinie, z bratem i tatą skoczyliśmy na zakupy.
Jednak kupiłam tylko naszyjnik z C&A, za jedyne 10 zł !
Jestem z niego bardzo zadowolona, będzie pasował, prawie do wszystkiego. 
Usuń zaznaczone przecinki.

Leże całymi(...) - leżę

Niech ktoś mnie w końcu gdzieś wyciągnę - wyciągnie

Burn.

po prostu uśmiech nie chcę zejść mi z twarzy - chce

szykuję się burza - szykuje

Liczę aby tym razem film, na który pójdziemy będzie lepszy od poprzedniego, na którym byliśmy w zeszłym tygodniu.
To zdanie brzmi trochę nie po polsku. Po kolei: Liczę na to, że tym razem film, na który pojedziemy, będzie lepszy niż ten, na którym byliśmy w zeszłym tygodniu.

Gdynia

Wczoraj, z rodzinką pojechaliśmy do Gdyni. Dojazd utrudnił nam, okropny korek. 
 Po przyjeździe, poszliśmy kupić coś do picia.
Usuń zaznaczone przecinki.

Niestety wczoraj nie zdążyliśmy odwiedzić kina, lecz nie żałuję. 
Tutaj dla odmiany wstaw przecinek.

Przyjaciele

Siema, tu Tysia . 
Konieczny jest tu przecinek.

Postanowiłam zrobić małą niespodziankę mojej kochanej siostrzyczce i wbić na jej bloga, i napisać parę rzeczy, i w ogóle przeprosić że ostatnio miałam mało czasu dla niej
Podobnie jak u góry, również dodaj przecinki.

( Mam  nadzieję że mi wybaczysz.
Zamknij nawias. 

Przyjaźnię się z dwójką wspaniałych dziewczyn, które są(...)
Przecinek przed zaimkiem "który" jest niezbędny. 

I chciałam wam napisać, że mimo tylu kłótni
Podobnie jak wyżej, przed spójnikiem "że" rozpoczynającym zdanie podrzędne stawiamy przecinek.

nadal się przyjaźnimy, mamy o czym rozmawiać, gdy gdzieś wychodzimy, śmiejemy się na całą wioskę i zachowujemy się jak wariatki.
Dodaj przecinki. 

Ale jak na ten czas przejdźmy do zdjęć
Początek jest niepoprawny - radzę zmienić to po prostu na "przejdźmy zatem do zdjęć".

Good.

Znajduję się tam kilka ławek - znajduje

popijając Coca-Colę  i Sprita
Wyrazy kończące się samogłoską, której nie wymawia się (np. sprite, frame, state), odmieniamy, dodając odpowiednią końcówkę poprzedzoną apostrofem (a więc: sprite’a, frame’ie, state’a, itp.)

Mcennedy American Way: Rice Snaps

Do zakupu skusiło mnie,oczywiście pudełko
Jak dla mnie, bardzo tanio.
Usuń zaznaczone przecinki.

Karwieńskie Błoto Drugie.


zbierałam się na napisanie tego postu,dość długo.
Otóż w środę, nieoczekiwanie pojechałam z bratem i mamą, na działkę mojej cioci
Na późną kolację,były przepyszne kiełbaski z ogniska
Ja zadowoliłam się,robieniem im zdjęć. 
Spaliśmy na materacach,przykryci śpiworami i grubymi kocami(mimo,że było ciepło)
Zaznaczone przecinki do usunięcia.

Rowery.

Coraz później pisze posty - piszę

Nagle głupim rowerem, mogę przekraczać wyznaczone mi granice możliwości.
Usuń przecinek; Poza tym sama wyznaczasz sobie granice, więc poprawną wersją będzie "wyznaczone przeze mnie".

oznajmić światu(przynajmniej części) radość,złość
Nie można oznajmić emocji, a wyrazić, podzielić się, itp.

Po czym zamknąć oczy,wypełnić płuca świeżym powietrzem,poczuć krew pulsującą w waszych ciałach.
Końcówka zła, bo nie piszesz o nas, a ogólnie o samym uczuciu. Zmień ją na "ciele".

Masz problemy głównie z interpunkcją, ponadto niekiedy zdarzały Ci się literówki i dziwne sformułowania, jednak wszystko wymieniłem, tym samym ułatwiając Ci wprowadzenie poprawek. Myślę, że powinnaś trochę posiedzieć nad tą interpunkcją, bo reszta właściwie nie jest zła. Konstruujesz trochę za dużo równoważników zdań, przez posty czyta się lekko topornie.

15/20

5. Punkty dodatkowe

A znajdzie się kilka.
+ za naprawdę piękne zdjęcia.
+ za post "Mówiąc inaczej", którego nie oceniłem, bo był zbyt krótki, ale który dotyczył uwielbianego przeze mnie kanału na Youtube. 

Zdobyłaś: 63/89
Ocena: dostateczny plus

Dobra, przyznaję się, ten ostatni punkt dodatkowy był trochę na siłę, mimo to nie mogłem nagiąć punkty na tyle, byś otrzymała czwórkę. 
Praca u mnie wre, jednak szkoła upomina się o swoje, więc trochę zwolnię tempo.
(Dafniaku, wiem, że chciałaś, by Twoja ocena była osiemsetna, jednak myślę, że to nieładnie tak trzymać w niepewności ocenianą, dlatego niestety muszę Cię wyprzedzić...)

1 komentarz:

  1. Przykro mi, jesteś już w połowie martwy, Gnomiaku.

    OdpowiedzUsuń