niedziela, 20 lipca 2014

[685] http://noise-pollution.blog.onet.pl/


Adres bloga: Noise pollution
Autorka: Fucken_
Oceniająca: Dafne

1. Pierwsze wrażenie

Trochę mi ulżyło, kiedy przeczytałam na Twojej podstronie, że nie ma sensu tłumaczyć adresu; już zaczynałam się denerwować, zerkając to na okienko translatora, to na kartki oksfordzkiego słownika - poszczególne kombinacje nie miały dla mnie sensu. Osobiście wolę, gdy adres ma jakieś znaczenie, gdy coś symbolizuje. Nie nazwałabym osobistego bloga nazwą przypadkowego zespołu, więc średnio mi się Twój tytuł podoba, ale w końcu nie ja tutaj jestem autorem.
Znaczek "`" na belce mnie porządnie irytuje, parę lat temu była na to uciążliwa moda - myślałam, że przeminęła. Sam napis średnio zachęcający, chyba przez to "kapisz", które mi się jakoś nie podoba, mimo że nie mam nic przeciwko slangowi. 
Tak czy owak, kiedy się lepiej temu przyjrzeć, od razu wygląda to na pamiętnik i trochę się sama sobie dziwię, że nie wzięłam tego za oczywiste już od pierwszej chwili. W takim razie moje pierwsze wrażenie nieco się polepsza - lubię ten typ blogów. Nic mnie nie razi po oczach, nic nie błaga, bym wyłączyła przeglądarkę. Pozostaje zająć się oceną treści...

5,5/10


2. Grafika

Zgodnie z ustaleniami, nie oceniam Twojej onetowskiej grafiki i przydzielam maksymalną liczbę punktów.

10/10


3. Treść

Masz tutaj bardzo dużo notek i ocenianie wszystkich mijałoby się z celem, dlatego wybiorę jakąś część do oceny, a większą ich liczbę przeczytam, by mieć dobry zarys Twojej pisaniny. Skupię się przede wszystkim na nowszych postach.

Notka trzydziesta szósta
Cieszę się, że masz w sobie dość odwagi, by sprzeciwić się czyjemuś zdaniu i wyjawić własne. Szczerze mówiąc teraz nie kojarzę już osoby Luntka, a chciałabym kojarzyć. Może dobrym pomysłem byłoby wstawienie w tego typu notce linku do np. filmiku z YouTube'a albo czegokolwiek, co mogłoby przybliżyć czytelnikowi tę kwestię?
Podobały mi się Twoje pytania na końcu, dyskretnie nawołujące do wyparcia się uprzedzeń i nieschematycznego myślenia. Nie prawiłaś morałów jak wychowawca podczas godziny wychowawczej, ale jedynie nakłoniłaś do refleksji. Do tego krótka notatka z życia i mamy zgrabny, ani nie krótki ani nie długi post o konkretnym temacie, ale zahaczający o inne, bardziej przyziemne, sprawy.  

Notka sześćdziesiąta piąta 
Trochę mnie irytował brak konkretów w tej notce i to, że poczułam się jak jedna z Twoich fanek, która czeka, aż łaskawie powiesz jej, o co chodzi. Chociaż oczywiście wiem, że nie miałaś takiego zamysłu i nie przejmuj się; ja czasem czuję dziwne rzeczy, których nie powinnam czuć.
Jak wspomniałam, nieco chaotyczna notka, ale nie będę z tego powodu robić jakichś wykładów, ponieważ to całkiem zrozumiałe ze względu na podniosłość sytuacji. W końcu nieczęsto człowiek się zakochuje.
A początek notki bardzo humorystyczny, fajnie, że coś takiego wstawiłaś. Walnęłabym teraz gadkę w stylu "nie-wystarczy-umieć-rymować-by-być-dobrym-raperem", ale nawet moja miłość do rapu ma swoje granice, więc sobie daruję. Dobry żart po prostu, dzięki wklejaniu tutaj takich rzeczy Twój blog staje się bardziej... bardziej Twój, jeśli wiesz, co mam na myśli (a myślę, że wiesz doskonale).

Notka siedemdziesiąta ósma
Na początku miałam problem z dogonieniem Twojego toku myślenia i jęłam się zastanawiać, co ma niezależność (lub jej brak) Polski do zakazu siania koperku w Rosji. Wkrótce jednak nadążyłam i doszłam do wniosku, że Twoje spojrzenie na tę sprawę jest bardzo interesujące i błyskotliwe; bądź co bądź, niewielu ludzi zastanawiałoby się przy okazji przeczytania takiego artykułu nad rolą Polski w całej tej machinie.
Cieszę się, że dostrzegam coraz wyraźniej wielotematyczność Twojego bloga. Nieco irytuje mnie natomiast masa zaimków nieokreślonych (owi, owych itp.) w pierwszych akapitach tekstu. Jeśli się ich nadużywa, nie wyglądają dobrze.

Notka osiemdziesiąta czwarta
Zrobiłaś z tego liceum jakiś najważniejszy punkt w życiu człowieka. Każdy etap edukacji niesie ze sobą wyzwania, ale najwięcej sprawdzają chyba studia - wtedy najczęściej nie ma już rodziców, którzy wpływają na naszą naukę; naprawdę zaczynamy uczyć się dla siebie. Z tego co widzę, sądząc po datach, jesteś ode mnie starsza, więc nie będę się wymądrzać. Bardzo osobistej natury post, dlatego ciężko go ocenić pod innym kątem niż ten typowo techniczny.

Notka dziewięćdziesiąta druga
Szalenie podobały mi się początki Twoich nowych myśli: "Lubię sztukę, bo poprzez sztukę mówi się wszystko, nie mówiąc nic" i "Lubię literaturę, bo poprzez literaturę mówi się dużo, mówiąc bardzo dużo" - niby niewiele, ale to bardzo prawdziwe i wnikliwe, gdyby się temu lepiej przyjrzeć.
Druga część była utrzymana w nieco innym klimacie, ale podoba mi się, że przytoczyłaś swoją rozmowę. To kolejny dowód na spersonalizowanie tegoż bloga. Szczerze mówiąc, mnie też zaskoczyła niewiedza Twoich przyjaciół, ale im dalej brnęłaś w tę dyskusję, tym ciekawsza się ona stawała. Zakończyłaś zgrabnie i ciekawie. Takie notki przyjemnie się czyta.

Notka dziewięćdziesiąta szósta
To fajne, że zwracasz uwagę na takie szczegóły, że intrygują Cię one do tego stopnia, by podzielić się nimi z czytelnikami. Osobiście uważam, że takie notki wcale nie są bezwartościowe, jak mógłby ktoś powiedzieć (bo są raczej krótkie i niewiele w nich głębszych przemyśleń) - tak naprawdę znajduję je na blogach z ogromną uciechą.

Notka dziewięćdziesiąta dziewiąta
Trafne przemyślenia odnośnie czasu, on faktycznie pędzi jak szalony - czasy podstawówki wydają nam się niesamowicie odległe, jakby wydarte z innego życia. Dobrze, że obrazujesz swoje myśli, podając konkretne przykłady z życia, to czyni je bardziej żywymi. 
Gratuluję dostania się na prawo (Czyli liceum nie było aż taką zmorą?) i jednocześnie wyrażam zdziwienie, że napisałaś, jakoby te informacje nikogo nie interesowały. To błąd pisać takie coś - jeśli ktoś Cię czyta, prawdopodobnie interesuje się Twoim życiem, Twoją osobą - gdyby tak nie było, po co by tu wchodził?


Przejrzałam sporo Twoich notek i mam już ogląd na Twój styl, choć muszę przyznać, że wraz z upływem czasu trochę się on zmieniał. Nadal jest raczej prosty i brak w nim patetyczności (co wcale nie musi być wadą, przynajmniej jesteś sobą i przekazujesz wszystko w obrazowy, jasny i klarowny sposób), ale piszesz na pewno dojrzalej niż w początkowych notkach. 
Charakter Twoich postów jest raczej podobny, natomiast tematyka raczej obszerna. Niemal dziwnie wygląda ten napis "Refleksja (100)", skoro właśnie tyle masz notek. To po co w ogóle dodawać jakieś tagi? Tak czy owak, najczęściej piszesz, oczywiście, o sobie - o swoim życiu, o swoich przemyśleniach, o swoich doświadczeniach czy spostrzeżeniach. Można by rzec, że to klasyczny blog pamiętnikarski i pewnie tak jest, ale jednak dzięki notkom takim, jak ta z usłyszeniem piosenki w pociągu lub wstawkom w stylu tej z końca notki dziewięćdziesiątej drugiej, Twój blog zyskuje na autentyczności, staje się bardziej atrakcyjny i jednocześnie mocniej związany z Tobą.
Jedyne, czego mi brakowało, to kontakt z czytelnikami. Przy okazji szczególnie typowych refleksji i przemyśleń warto zaprosić czytelnika do dyskusji. Można z tego wynieść wiele ciekawych rzeczy, a przy tym uczynić okazję do rozmowy i poznania się lepiej - wtedy owi czytelnicy razem z Tobą tworzą tego bloga. To moim zdaniem ważne i korzystne dla obu stron, ale oczywiście wybór pozostawiam Tobie.
Nie bój się pisać otwarcie tego, co myślisz, nawet jeśli będziesz musiała się przez to stać bardziej wulgarna, a innym razem bardziej tajemnicza i niemal... melancholijna. Baw się słowami, mów o czym chcesz i o czym potrzebujesz mówić - to recepta na ciekawego bloga z refleksjami. Trudno udzielić dokładniejszych wskazówek, bo to bardzo indywidualna kwestia, w którą powinien ingerować przede wszystkim sam autor.

31/40


4. Poprawność

Notka trzydziesta szósta

"Czy mając własny, oryginalny styl nie jest to talentem?"
- Czy mając styl nie jest to talentem... No cóż... Czy posiadanie stylu jest talentem, o. Z tym się zgodzę.

"Małgorzata Foremniak szorstko powiedziała, że nie widzi cienia talentu w nim."
- Zmień szyk: że nie widzi w nim cienia talentu.

"(...) przebijania ciała korkami od szampana, czy chociażby stania na głowie!"
- Bez przecinka.

"W niedziele wstaję o siódmej rano..."
- W niedzielę - sądząc po dalszej wypowiedzi, mówisz o jakimś konkretnym dniu.


Notka sześćdziesiąta piąta

"Idealna praca, dla kogoś tak inteligentnego i odzianego w rymy człowieka."
- Bez przecinka. Dla kogoś inteligentnego człowieka? Bez kogoś albo bez człowieka.

"(...) a trwa to conajmniej półtora tygodnia."
- Co najmniej.

"To, aż dziwne (...)"
- Bez przecinka.

"(...) ale pragnę pozostwić to w tajemnicy."
- Pozostawić.

"(...) pod względem psychicznym, fizycznym czy chociaż odzieżowym."
- Chociażby.

"(...) w Robercie Pattinsonie, czy innej sławnej osobie."
- Bez przecinka.

"To trudno, bo strasznie odbija się to na moim samopoczuciu i zachowaniu."
- Trudne.

"Nie zamienił ze mną, ani słowa."
- Bez przecinka.

"Nie pytajcie dlaczego."
- Przecinek przed dlaczego.

"(...) która zrobi wszystko, byle by być z kimś."
- Byleby.

"Poznałam go i dlatego szaleje na jego punkcie."
- Szaleję.

 Notka siedemdziesiąta ósma

"Gdyby owi naukowcy nie szukali dziury w całym nikt nie pomyślałby nawet o próbie znarkotyzowania się (...)"
- Rozdziel zdania składowe: Gdyby owi naukowcy nie szukali dziury w całym, nikt nie pomyślałby nawet o próbie znarkotyzowania się...

"Niczym w u nas tyle, że z marihuaną."
- Niczym u nas, tyle że z marihuaną.

"Jednak każdy z was potrafiłby, zapewne wymienić conajmnmiej jedną tej podobną."
- Bez przecinka. Co najmniej.

"Doprawdy nie pojmuję tego, co dzieję się w tym państwie."
- Dzieje się.

"(...) więc pozostaje mi czekać na samoistną zmianę, bądź upadek…"
- Bez przecinka.


Notka osiemdziesiąta czwarta

"Zamiast cieszyć się z tego, że jestem już oficjalnie licealistką; poznałam nowe, dojrzalsze osoby; mam możliwość rozwinięcia swoich pasji…"
- Nie używałabym tutaj średników, jedynie przecinków albo spójników, tutaj średnik nie pasuje, oddziela powiązane ze sobą części zdania.

"Nawet nie myślę czy zdam."
- Przecinek przed czy.

"Nie chcący."
- Niechcący; przysłówki w stopniu równym z partykułą nie piszemy łącznie.

"Tylko, co mu miałam potem (...)"
- Bez przecinka.

"(...) żeby nie mieć już zyciowych problemów?"
- Życiowych.

 "Na prawdę się boję."
- Naprawdę.

"Może, to, że wszyscy (...)"
- Może to, że...

"(...) pokażę jakiego w sobie skrywam (...)"
- Przecinek przed jakiego.

"(...) (ach, te rodzicielskie „moje dziecko jest najwspanialsze i najmądrzejsze”)."
- To rodzicielskie. 

"(...) zdawał bez problemowo."
- Bezproblemowo.

"(...) aby pokazać na co stać nas na prawdę."
- ... aby pokazać, na co stać nas naprawdę. 

"Tylko, że każdy zbyt wiele o mnie myśli."
- Tylko że. Myśli o Tobie? A nie "wymaga od Ciebie"?

"(...) z tego co usłyszę na lekcji."
- Przecinek przed co.

"Matura, a program nauczania w gimnazjum pasuje do siebie jak pies z kotem."
- Matura i program nauczania w gimnazjum pasują do siebie jak pies z kotem. 


Notka dziewięćdziesiąta druga

"(...) i pomyślałam, nie wierzę, jakie to dziwne, oni wszyscy myśleli, że mają coś do powiedzenia."
- ...i pomyślałam: Nie wierzę, jakie...

"(...) że mogę wybrać tych siedzących na regałach po prawo, albo tych z regałów tam z tyłu."
- Bez przecinka przed albo.

"(...)  i bełkocze coś o samotności rozpaczliwie."
- ...i bełkocze rozpaczliwie coś o samotności.

"Nie wiem nawet o czym (...)"
- Nie wiem nawet, o czym...

"(...) i numer jeden na youtube."
- YouTube. Dalej to samo.


Notka dziewięćdziesiąta dziewiąta

"Wakacje i po wakacjach jesień i zaraz zima."
- Wakacje i po wakacjach, jesień i zaraz zima.

"Tylko, że ja nie podchodzę (...)"
- Bez przecinka.

"Po prostu kręci mi się czasem w głowie kiedy mijam moją podstawówkę i (...)"
- Przecinek przed kiedy.

"Wchodzę na youtube..."
- YouTube.

"(...) i niezbyt popularny a już na pewno nie tak jak photoblogi."
- Przecinek przed a.

"(...) by uzależnić się od play station."
- Playstation. Dalej to samo.

"(...) a melodyjkę z Crasha Bandicoota chodzi mi czasem po głowie aż do dzisiaj."
- (co?) Melodyjka (co robi?) chodzi.

"Za dwa miesiące noise pollution będzie (...)"
- Nazwę bloga aż wypada napisać wielką literą, zwłaszcza, gdy mówimy o jego urodzinach.


Podstrona o autorce

"(...) jeśli jestem w stuprocentach przekonana (...)"
- W stu procentach, ale: stuprocentowo.

"Słucham – Metalu, Rocka, Punku oraz Rapu."
- Czemu gatunki napisałaś wielkimi literami? To zupełnie niepotrzebne. Tutaj bardziej pasuje dwukropek, a nie myślnik.

"(...) nie chce taka być."
- Nie chcę. 


Podstrona o blogu

"Z początku owy blog (...)"
- Ów blog.


Nie popełniasz bardzo wiele błędów, zazwyczaj są to mało istotne pomyłki. Najczęściej, choć nie tylko, potykasz się na podłożu interpunkcyjnym. To najtrudniejsze do uniknięcia błędy i najczęściej wyplenia się je z biegiem czasu - pisząc. Czasami coś językowo nie grało, rzadziej ortograficznie (nazwę portalu internetowego czy strony www piszemy wielką literą, tak jak właśnie YouTube). Momentami zjadało Ci też spacje. 
Proponuję dokładnie posprawdzać tekst przed publikacją, a powinno jakoś pójść. W przypadku kłopotliwego zdania można przeczytać je głośno, zazwyczaj wtedy wychodzą na wierzch nieprawidłowości gramatyczne i składniowe.

14/20


5. Ramki

Skupmy się najpierw na kartach.
- Fucken_ - kilka rzeczowych informacji o Tobie.
- Reklama - buttony i jednocześnie pamiątka poprzednich szablonów - fajna sprawa.
- Elita - niepogrupowane linki.
- Noise Pollution - krótka notatka o Twoim blogowaniu.
Mamy też archiwum, statystykę i informację do oceniających. Nic dodać, nic ująć.

4,5/5


6. Punkty dodatkowe

Nie dziś.

Zero.



Zdobyłaś 65/89 punktów
Ocena: dobry (4)

Ledwo, ale jest -  nie sądzę, by Twój blog zasługiwał tylko na trzy. Niech ta strona nadal będzie dla Ciebie pamiętnikiem, bo przecież prowadzenie bloga bardzo pomaga w wyrzucaniu z siebie natłoku myśli.



37 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie przyjmę ciebie (Dafne) jako moją oceniajacą (Dusze Cieni).
    Mój ff (TVD) z kanonem jest bardzo luźno zwiaząny. W zasadzie z książkami ma wspólnego Klausa jako wampira (nie hybrydę), a z serialu używam nazw miejsc i wygląd bohaterów. To w sumie tyle. Ocena nie musi opiewać o twoją wiedzę z serii, bo też niewiele mają (książki/serial, a mój ff) wspólnego ze sobą :)

    Reasumując. Traktuj to jako historię o wampirach, które sobie po prostu są... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie szukałem strony, żeby napisać odpowiedź odpowiedzi, bo nie tak brzmiało twoje pytanie, ale widzę, że już wszystko jest okay :D

      Niemniej powiem, ocena amatorska stanowczo mi wystarczy :)

      Usuń
  2. kiedy by się lepiej temu przyjrzeć
    To „by” jest zbędne.

    Szczerze mówiąc teraz nie kojarzę już osoby Luntka
    Czy przed „teraz” nie powinno być przecinka?

    ani nie krótki, ani nie długi post o konkretnym temacie
    Przecinek przed drugim „ani” chyba nie jest potrzebny, skoro występuje już przed pierwszym?

    Nadużywasz słowa raczej.

    Można by rzec, że to klasyczny blog pamiętnikarski i pewnie tak jest, ale jednak dzięki notkom takim jak ta z usłyszeniem piosenki w pociągu lub wstawkom w stylu tej z końca notki dziewięćdziesiątej drugiej, Twój blog zyskuje na autentyczności i staje się bardziej atrakcyjny i jednocześnie mocniej związany z Tobą.
    Można by rzec, że to klasyczny blog pamiętnikarski i pewnie tak jest, ale jednak dzięki takim notkom, jak ta z usłyszeniem piosenki w pociągu lub wstawkom w stylu tej z końca notki dziewięćdziesiątej drugiej, Twój blog zyskuje na autentyczności, staje się bardziej atrakcyjny i jednocześnie mocniej związany z Tobą.

    Nie używałabym tutaj średników, jedynie przecinków albo spójników, tutaj średnik nie pasuje, oddziela powiązane ze sobą części zdania.
    Sama używałaś go w analogicznych sytuacjach.

    "(...) że mogę wybrać tych siedzących na regałach po prawo, albo tych z regałów tam z tyłu." - Bez przecinka przed albo.
    A „po prawo” błędem nie jest? Aha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usunął mi się komentarz, cóż, odpowiem krótko

      1 - racja
      2 - nie, jeśli chce się podkreślić ciągłość wypowiedzi, śliski temat
      3 - prędzej przed drugim w sumie
      4 - czyżby?
      6 - nie były to moim zdaniem analogiczne sytuacje
      7 - nie w mowie potocznej, a to nie było sztywne opowiadanie, RACZEJ luźna notka

      Nie powiem, by mnie to nauczyło czegokolwiek, ale dzięki. podziwiam, że Ci się chce wytykać ludziom mało rażące błędy.

      Usuń
    2. 2. Mtaa.
      4. Ich nagromadzenie w jednym fragmencie oceny rzuciło mi się w oczy.
      6. Twoim zdaniem.
      7. Bzdura, jest to błąd ewidentny. To tak, jakbyś stwierdziła, że w luźnych notkach można pisać np. poszłem i wsiąść.

      To smutne, większość ludzi jednak uczy się na błędach.

      Usuń
    3. Moim. Cóż, nie porównywałabym "po prawo" do "wziąść" albo "poszłem", ale chyba inne pojęcie mamy.
      Jeśli potkniesz się na schodach to uczy Cię to czegoś? Nie sądzę, potkniesz się pewnie jeszcze wiele razy. Smutne.

      Usuń
    4. Doprawdy, jesteś pocieszna.

      Usuń
    5. "ani nie krótki, ani nie długi post o konkretnym temacie
      Przecinek przed drugim „ani” chyba nie jest potrzebny, skoro występuje już przed pierwszym?"
      W konstrukcji, w której "ani" powtarza się w jednym zdaniu, przed każdym kolejnym "ani" (prócz pierwszego) stawia się przecinek. Dafne dobrze napisała.

      Co do "po prawo" — nie porównałabym tego błędu do "wziąść" czy "poszłem", bo te drugie to błędy w odmianie, zaś konstrukcja "po prawo" to połączenie dwóch innych — "po prawej stronie" (po prawej stronie pokoju) i "na prawo" (od stołu). Niemniej tak, jest to błąd, natomiast innej natury niż te wymienione przez Ciebie, Shun Camui. To jest błąd taki sam jak zbitka "w każdym bądź razie" (połączenie "w każdym razie" i "bądź co bądź").

      Pozdrawiam.

      Usuń
    6. Eucliwood, popatrz na te zdania i powiedz, które lepiej wygląda:

      Do tego krótka notatka z życia i mamy zgrabny, ani nie krótki ani nie długi post o konkretnym temacie, ale zahaczający o inne, bardziej przyziemne, sprawy. <= Moja propozycja z przecinkiem przed pierwszym ani.

      Do tego krótka notatka z życia i mamy zgrabny ani nie krótki, ani nie długi post o konkretnym temacie, ale zahaczający o inne, bardziej przyziemne, sprawy. <= Ślepe trzymanie się zasady.

      @po prawo: Nie chodzi o typ błędu, a o fakt, że to jest błąd. Zasłanianie się językiem potocznym to nie jest dobra droga. Tym bardziej, że nikt nie jest nieomylny i zawsze zdarzy się jakieś przeoczenie.

      Dafne, może to dla ciebie szok, ale jak myślący człowiek potknie się na schodach, następnym razem uważniej popatrzy pod nogi. ;)

      Usuń
    7. No to jestem, ale mnie bardziej bawi, jak ktoś szuka jakichś potknięć tylko po to, by się kogoś doczepić. Że też niektórych to dowartościowuje. Dobra, miłego dnia, papa.

      Usuń
    8. Są tacy ludzie, którzy podadzą rękę, jak ktoś potknie się na schodach, a są i tacy, którzy będą się śmiać. ;)

      Usuń
    9. Wychodzi na to, że jak łoceniajonca zwróci uwagę na czyjś błąd, to jest mniodzio i cacy, a jak zrobi to ktoś inny, to jest złośliwość, czepialstwo i dowartościowywanie się czyimś kosztem? <3 Kalizm i bazarowa psychologia w jednym. <3

      Usuń
    10. Nie, nie na to wychodzi. Spójrz na sposób, w jaki Ty wytykasz błędy, a w jaki robimy to my. Dyskusja naprawdę nie ma sensu, skończmy ją. Euc, odpuść. ;)

      Usuń
    11. Dafne, ale przecież Shun nie wskazuje błędów w żaden nieuprzejmy sposób. Po prostu je wskazuje. (Ta zniewaga!11oneoneleven!)

      Usuń
    12. Nie twierdzę, że robi to nieuprzejmie, tylko o takie wstawki w stylu "Dafne, może to dla ciebie szok, ale jak myślący człowiek potknie się na schodach, następnym razem uważniej popatrzy pod nogi. ;)" - Jaki to ma cel? Czy gdzieś tutaj popełniam te same błędy? Bo wyszło na to, że uparcie robię to samo, a nawet od tego czasu niczego innego nie opublikowałam. Nie wiem, czy nadążasz za moim tokiem myślenia. Zresztą, wszyscy wiemy, o co tutaj chodzi. :p

      Usuń
    13. O piniondza. I zpizeg jaszczurów. Tag.

      Usuń
    14. Ludzie, ale po co to roztrząsać? Shun, fajnie, że wskazałaś kilka znaczących błędów. Przecież nikt nie jest idealny, każdy może się pomylić. Niemniej uwagi jak ta przenośnia o schodach czy stwierdzenie "jesteś pocieszna" nie wnoszą niczego, a jedynie podsycają do wymiany zdań, coraz ostrzejszej jak widać.

      Usuń
    15. @schody: Ja tylko odpowiedziałam. :)

      Niemniej uwagi jak ta przenośnia o schodach czy stwierdzenie "jesteś pocieszna" nie wnoszą niczego, a jedynie podsycają do wymiany zdań, coraz ostrzejszej jak widać.
      Zabawne, że pisze to osoba, która kilka komentarzy wyżej rzuciła ach jaką aluzją na "moje rzekome dowartościowywanie się cudzym kosztem" (darmowe psychoanalizy od nastolatek rulez):
      Są tacy ludzie, którzy podadzą rękę, jak ktoś potknie się na schodach, a są i tacy, którzy będą się śmiać. ;)

      Ioioioio. Hipokryzja alert.

      Już nie będę ci przypominać o twoich żenujących komentarzach sprzed miesiąca skierowanych do Leleth. Tam też dałaś piękny popis.

      No nic, poczekamy na kolejne oceny. Być może okaże się, że moje komentarze jednak coś dały. Oby.

      Usuń
    16. @Degausser: Dla niektórych już samo wskazanie jest zniewagą. ;)

      Usuń
    17. Natomiast ja nie będę Ci wypominać każdego Twojego żenującego komentarza w jakimkolwiek miejscu w internecie, nie tylko tutaj. Dla Ciebie zniewagą jest sprzeciwienie się Tobie lub Twoim znajomym.
      Jeśli chcesz porozmawiać, zaproponuję Ci to, co zaproponowałam Leleth — zapraszam na maila lub gadu-gadu. Chyba, że potrzebujesz publiczności, a potem pochwalenia się koleżankom? :)

      Usuń
    18. Chyba że*, bez przecinka. Bo zaraz znów posypie się lawina.

      Usuń
    19. Oczywiście, że potrzebuję. Przydałyby się jeszcze kwiaty, szampan i garderoba z fajnymi kieckami. Z góry dziękuję. :) *macha jak księżna do poddanych*

      Usuń
    20. To wspaniale. Przenosimy się w prywatne miejsce czy utopiłaś się już we własnym jadzie? Wiesz, ja tak mogę bez końca, ale myślę, że ocenialnia nie jest dobrym miejscem. To nie jest forum.

      Usuń
    21. Wanna mi się nie zmieściła, a w brodziku ciężko się utopić. Prowadź coś, dobra duszo. ;__;

      Usuń
    22. *poradź.

      Korekto, nie szalej.

      Usuń
    23. A więc maila: hellscythesenpai@gmail.com :) Moja zakładka nie gryzie.

      Usuń
    24. Mój profil też nie, skoro masz taką plącą potrzebę rozmowy z osobą pełną jadu. ;)

      Usuń
    25. Rozumiem, że nie korzystasz z mojej propozycji, zatem dyskusja zakończona. Żegnam.

      Usuń
    26. Jak chcesz podyskutować, to mój adres jest dostępny. Kliknij i napisz, co ci leży na wątrobie. Mam ci go palcem pokazać? Wam trzeba wszystko na tacy podawać, litości.

      Proszsz: Camui.Shunrei@gmail.com

      Zapraszam. :)

      Usuń
    27. Tobie też pokazano palcem, więc wuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuut, ludzie, nie spamujcie mi tutaj... Rany...

      Usuń
  3. To nie ma wyglądać tylko być poprawnie, a poprawnie będzie z przecinkiem przed pierwszym oraz drugim "ani". Właściwie gdyby to potraktować jak wtrącenie to można dać jeszcze przecinek przed "post". To nie jest ślepe trzymanie się zasady, bo zasady są właśnie po to, by się ich trzymać. Po prostu zabrakło przecinka po "zgrabny".
    Powiedziałam, że "po prawo" to błąd, więc nie wiem, o co chodzi.

    Żeby to człowiek raz w życiu się potykał... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie o nic. To Dafne miała obiekcje.

      Usuń
    2. Aha, myślałam, że to była odpowiedź do mojego komentarza. ;)

      Usuń
  4. Przepraszam, e dopiero teraz, ale miałam kłopot z internetem. :P Serdecznie dziękuję za ocenę i wyrażenie swojej opinii. Co do liceum to taką zmorą może nie było, ale każdy ma gorszy dzień i lubi ponarzekać. :) Dziękuję bardzo jeszcze raz i cieszę się z tak wysokiej oceny. :)

    OdpowiedzUsuń